Śmiać się czy płakać?

images

Z wielką uwagą śledzę doniesienia z frontu Prezydent-Radni. Do ostatniej przepychanki słownej doszło w sprawie złożonego przez radnych do „centralnych organów kontroli” wniosku o przeprowadzenie kontroli działań prezydenta Wilka w zakresie spraw związanych ze strefą ekonomiczną i umową PEC-Geotermia. O ile te sprawy są bardzo poważne i rzeczywiście wymagają wyjaśnienia, to wymiana zdań pomiędzy zainteresowanymi jest bardzo zabawna.

 

Czy Rusinowska jest "Happy"?

images

Wyborami do Brukseli rozpoczął się maraton wyborczy, który będzie trwał przez dwa lata. Przed nami najważniejsze, bo dotykające bezpośrednio wszystkich mieszkańców Żyrardowa, wybory samorządowe. Tak się jednak złożyło, że wybory do Europarlamentu mają duże znaczenie dla tych samorządowych. Po pierwsze - dlatego, że jest to swoisty sprawdzian dla partii politycznych, a po drugie – żyrardowscy kandydaci na europosłów: Beata Rusinowska i Paweł Sajak, są jednocześnie potencjalnymi kandydatami na fotel prezydenta miasta. Nic dziwnego, że i oni traktowali wybory do Brukseli jako sprawdzian siły swoich nazwisk.

 

Kulisy podpisania umowy PEC-Geotermia

images

Pomimo tego, że sezon grzewczy mamy już za sobą (albo daleko przed sobą), to w spółce miejskiej PEC bardzo gorąca atmosfera. Na jaw wychodzą nowe fakty związane z podpisaną niekorzystną dla PEC umowy z Geotermią. W jakich okolicznościach doszło do jej podpisania i czy w ogóle musiało do tego dojść? Czy radni świadomie zdecydowali o budowie kotłowni gazowej Geotermii? Czy może zostali wprowadzeni w błąd o niezbędnej konieczności jej budowy?

 

Sport szkolny na równi pochyłej

images

Żyrardowski sport szkolny doszedł do „ściany”. Brak koncepcji jego rozwoju, środków na udział w zawodach, odpowiednich bodźców motywacyjnych dla szkół i nauczycieli, spowodował katastrofalny spadek uczestniczących szkół w rywalizacji sportowej. Na zawody przychodzą już tylko nauczyciele, którzy pamiętają czasy świetności SZS  bądź  młodzi będący ich wychowankami.

 

Żyrardowskie Dynastie

images

Żyrardów to miasto niezwykłe również pod względem głęboko zakorzenionych tradycji rodzinnych. Od lat rozwijają się klany, które od lat rządzą i dzielą w mieście, ale również powstają nowe. Można by rzec, że Żyrardów, jeśli chodzi o „stanowiska na górze”, rodziną stoi. Zapewne pamiętacie Państwo serial „Dynastia”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że u niektórych jest przemożna chęć naśladownictwa bohaterów tego serialu. Oczywiście to nie ten sam rozmach i przepych, ale jak na żyrardowskie warunki, klany albo, jak kto woli, dynastie trzymają się mocno.

 

Inwestycja, której nie ma

images

Za kadencji Prezydenta Andrzeja Wilka do naszego miasta nie przybył, nie licząc kolejnych supermarketów, ani jeden poważny inwestor. Efekty? Kłopoty finansowe miasta i wzrost bezrobocia. Ratunkiem miała być powstała w Żyrardowie specjalna strefa ekonomiczna. Niestety, pomimo jej utworzenia oraz udzielenia spółce Projekt Nova zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej na jej obszarze, nie zostały osiągnięte cele, dla których strefa została ustanowiona. Teren przy ul. Czystej zarasta chwastami a na stronie Urzędu Miasta można tylko przeczytać taką informację: „Nowym podmiotom gospodarczym gwarantujemy atrakcyjne warunki inwestowania. Jeśli byłaby taka potrzeba, gotowi jesteśmy podjąć starania o jej rozszerzenie.” Słowem, oficjalnie nic się nie dzieje, ale to tylko pozory.

 

Dlaczego wyszedłem z „Przymierza dla Żyrardowa”

images

Jestem radnym Rady Miasta Żyrardowa. Należałem, a nawet byłem współzałożycielem stowarzyszenia „Przymierze dla Żyrardowa”. Należało do niego kilkanaście osób, w tym trzech członków rady powiatu i sześciu rady miasta. 20 marca 2014 roku przekazałem liderowi PdŻ Wojciechowi Jasińskiemu informację, że rezygnuję z członkostwa, tego samego dnia na sesji Rady Miasta Żyrardowa oficjalnie wystąpiłem z klubu radnych PdŻ. Kilka osób pytało mnie już dlaczego tak się stało. Postanowiłem odpowiedzieć publicznie, moi wyborcy mają prawo znać przyczyny.

 

Rada Ci się układa

images

O obecnej Radzie Miejskiej można mówić różne rzeczy, ale z całą pewnością nie to, że spełnia nasze oczekiwania. To, jak głosują niektórzy radni w najważniejszych sprawach dotyczących naszego miasta, woła o pomstę do nieba. Jak zmieniają raptownie front, swoje zdanie oraz to, jak się potem z tego tłumaczą określane jest już „szopką”. W takich przypadkach widać wyraźnie, czym tak naprawdę kierują się w swoich decyzjach. Ich zachowanie świadczy niestety również o nas, bo to dzięki dokonanemu cztery lata temu wyborowi, mają możliwość „reprezentowania” nas w Radzie Miasta. Dlatego tak ważne są najbliższe wybory. Nie zmarnujmy głosu i głosujmy mądrze by potem się swych wyborów nie wstydzić.

 

PEC traci - Geotermia zarabia

images

PEC TRACI - GEOTERMIA ZARABIA!

 

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi zwykle o pieniądze. W dodatku niemałe. Albo o majątek, który w przypadku spółki miejskiej PEC jest atrakcyjnym kąskiem do przejęcia. To nie żarty. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, gdyż od stycznia jest realizowana umowa PEC-Geotermia, której efekty w postaci pierwszych faktur wystawionych przez mszczonowską spółkę pokazują wyraźnie, że to może być początek końca PEC-u. Niestety, potwierdzają się przypuszczenia o tym, że umowa jest niekorzystna dla miejskiej spółki PEC, a wyjątkowo atrakcyjna dla Geotermii. Dlaczego zatem Zarząd spółki za zgodą właściciela – Prezydenta Miasta podpisał taką umowę?

 

Chocholi taniec wokół budżetu

images

Koniec roku to dla prezydenta i radnych okres wytężonej pracy związanej z przygotowaniem i przyjęciem budżetu na 2014 rok. Wzorem lat poprzednich prezydent zaproponował plan finansowy rodem z kosmosu a radni z PO przystąpili do akcji jego przyklepywania. Wszystko po staremu, choć trzeba zaznaczyć, że tak ciężkiej sytuacji finansowej miasta jeszcze nie było. A i zbliżający się rok wyborczy jeszcze bardziej wszystko gmatwa. Dlatego też tegoroczny chocholi taniec wokół budżetu będzie zapewne obfitował w skomplikowane figury taneczne jak i upadki. Wzlotów, niezależnie od finału, nie przewiduję. I tak za wszystko zapłacą mieszkańcy Żyrardowa.

 

Żyrardowska Siłaczka

images

Tematyka utworu Stefana Żeromskiego jest nam w większości dobrze znana dla porządku jednak wspomnę, że chodzi tu o pełną zapału nauczycielkę pracującą na prowincji, zmagającą się z troskami życia codziennego, przedkładającą dobro swych podopiecznych nad swoje. Bohaterka często balansuje na granicy ubóstwa, żyje i pracuje w trudnych warunkach. Niestety jak się okazało sam zapał i zaangażowanie nie wystarczyły i nie uchroniły jej od choroby a w dalszej konsekwencji śmierci.

 

Doktor dla Żyrardowa

images

Trwają poszukania doktora dla Żyrardowa. Katastrofalny stan miejskich finansów, odrzucenie budżetu i rezygnacja pani skarbnik, to objawy choroby finansowej, która już od dawna toczy nasze miasto. Już czas najwyższy znaleźć doktora, który byłby w stanie podjąć się leczenia miejskich finansów. I nie chodzi mi tutaj o leczenie a’la Wilk, tj. sięganie głębiej do naszych kieszeni, ale o szukaniu oszczędności w administracji, zewnętrznym finansowaniu oraz o efektywnym wydawaniu naszych pieniędzy. Należy zawsze pamiętać o mieszkańcach oraz o tym, że władza jest po to by rozwiązywać ich problemy. Funkcję prezydenta pełni się na rzecz lokalnej społeczności a nie przeciwko niej.

 

Panika na pokładzie Titanica

images

Już nawet w żyrardowskich strukturach PO dostrzeżono fakt, iż ich obecny prezydent ma marne szanse na ponowną reelekcję. Referendum pokazało, że pomimo zachowania fotela prezydenta, Wilk nie daje żadnej gwarancji utrzymania dotychczasowego układu, a tym samym stołków. Jednym słowem, Titanic tonie, a jedyną szansą jest jak najszybsze dostanie się do szalup ratunkowych. Próba wybielenia się, czyli odpłynięcia od tonącego statku oraz szukanie nowych partnerów ma być ratunkiem dla tych, którzy nie chcą tonąć razem z Wilkiem.

 

Prezenty od Prezydenta

images

Szanowni mieszkańcy Żyrardowa, dostaliśmy prezent od pana Prezydenta w postaci podwyżek na rok 2014. Jest bardzo prawdopodobne, że takich prezentów możemy oczekiwać więcej. Prezydent nie ma żadnego pomysłu na ratowanie miejskiej kasy poza łupieniem naszych kieszeni (rozpustą jest przepych, a biedota posłuszeństwem). Złośliwi twierdzą, że w ten sposób pan Prezydent chce podziękować mieszkańcom za uratowanie swojego stanowiska w referendum.

 

Radny który zrobił szopkę.

Poprzedni felieton o budżecie zakończyłem stwierdzeniem, że prezydent ma sporo czasu by przekonać opornych radnych do przepchnięcia swojego budżetu. I że nie jest to zadanie niewykonalne zwłaszcza, że byliśmy już świadkami nieoczekiwanych metamorfoz niektórych osób z opozycji. I niestety nie pomyliłem się w swojej ocenie. Tym razem taką niezwykłą przemianę przeszedł Jacek Czubak, który poparł budżet wybierając, jak tłumaczył się potem, mniejsze zło. Radny wcześniej ten sam budżet odrzucił, ale wystarczyło kilka dni, a zwłaszcza słowa zatrudnionego przez prezydenta eksperta by zmienił zdanie. Już wiele razy widziałem podobne zachowania radnych by nie być takim obrotem sprawy zdziwiony. Jednakże radny Czubak wprowadził nową świecką tradycję, tj. próbę wytłumaczenia swojej decyzji. I w sumie byłby to dobry zwyczaj gdyby nie fakt, że jego oświadczenie jeszcze bardziej go kompromituje. W tym przypadku lepiej byłoby dla niego gdyby już nic nie mówił.

 

Szlachetny Żyrardów

Na terenie Żyrardowa odbyła się kolejna odsłona inicjatywy społecznej „szlachetna paczka”, którą w tym roku wsparło również Stowarzyszenie „NOWY ŻYRARDÓW”.

 

„Szlachetna paczka” ma już 14 lat. Po raz pierwszy została zorganizowana w Krakowie w 2000 roku. Wtedy studenci akademickiego duszpasterstwa prowadzonego przez ks. Jacka Stryczka obdarowali 30 ubogich rodzin. Obecnie projekt „szlachetnej paczki” ma już charakter ogólnopolski i jak żadna inna akcja o dobroczynnym charakterze przed świętami w naszym kraju łączy działania setek tysięcy osób.

 

Żyrardów – Miasto bez perspektyw

Żyrardów był niegdyś miastem zatrudniającym wiele tysięcy ludzi, z miasta i miejscowości ościennych. Dziś jest podupadającą mieściną, bez możliwości zdobycia pracy i rozwoju swoich mieszkańców.

W „Życiu Żyrardowa” z dnia 21 stycznia 2014 w artykule, o wiele mówiącym tytule „Widmo bezrobocia nad Żyrardowem”, przeczytać możemy o dramatycznie rosnącej liczbie osób bez pracy. Rok 2013 rozpoczął się liczbą 4046 bezrobotnych, by na jego koniec osiągnąć 4419. Wyraźnie widać, że tendencja ta jest rosnąca, a ciągły wzrost utrzymuje się od 2009 roku, jak podaje gazeta. Najprostszym wytłumaczeniem tej sytuacji jest stwierdzenie, że powodem wzrostu bezrobocia jest kryzys gospodarczy. Tym właśnie stwierdzeniem posługują się władze naszego miasta z Prezydentem Wilkiem na czele. Prawda jest, jednak zupełnie, inna. Należy wymienić kilka, z wielu powodów, fatalnej sytuacji na żyrardowskim rynku pracy.

 

Wilk za Wilka

Wybory dopiero na jesieni a już naszym miastem wstrząsnęła wieść o kandydaturze Wilka na prezydenta miasta. Ale nie obecnie miłościwie nam panującego, ale jego stryja Zdzisława. Żyrardowski SLD chce, aby na tym stanowisku Wilk zastąpił Wilka. Geniusz lokalnych działaczy tej partii ukazał się nam w pełni.